Urloplandia

Noclegi, atrakcje turystyczne i gastronomia w Polsce - urloplandia.pl

Kopi luwak

      Lubimy sobie rano wypić filiżankę dobrej kawy, prawda? A jak smakuje południowa, poobiednia i wieczorna kawka? Mmm, ten aromat, smak, no i w ogóle. Trudno sobie wyobrazić życie bez małej czarnej.

     Znamy wiele jej gatunków. Pijemy różne z nich w zależności od smaku i upodobań. Lecz najdroższa na świecie, w Polsce powiedzmy 100 zł za filiżankę jest kopi luwak. Czy jest najsmaczniejsza? Powinna, mówi o tym cena, ale każdy ma inne upodobania podniebienia. Warto jednakże choć raz "zrujnować się" i spróbować kawy z najwyższej półki. Kawy, którą piją ludzie "z towarzystwa" i ci, którym wypada ją pić, aby z niego nie wypaść.

     Dlaczego ta kawa jest tak droga? Ano dlatego, że jej produkcja jest dosyć skomplikowana i nietypowa.

     Żyje sobie takie stworzonko, które nazywa się łaskuna muzanga, potocznie nazywane cywetą, a lokalnie luwakiem. Jest to ssak z rodziny łaszowatych. Mieszka w Indonezji na wyspach: Sumatra, Jawa i Celebes. Luwak uwielbia również kawę, lecz tylko w postaci owoców kawowca. Po prostu je zjada. Wybiera przy tym najbardziej dojrzałe i najsmaczniejsze ziarenka, przez co już następuje pierwsza selekcja. Miąższ zostaje strawiony, ale pozostają same ziarna kawy, które lekko sfermentowane zostają w sposób naturalny wydalane na zewnątrz. Fermentacja w żołądku łaskuna powoduje, że ziarna tracą gorzkawy smak, przez co palona kawa wyróżnia się pięknym aromatem.

     Wytwórcy kawy zbierają te odchody, płuczą je, suszą i dalej postępują tak, jak z normalną kawą zbieraną prosto z drzewa.

     My, smakosze kupujemy ją, nie zastanawiając się nad tym w jaki sposób została wyprodukowana. Liczy się przecież wyłącznie dobry smak, prawda?

Z.W.

łaskun muzanga
łaskun przy posiłku
łaskun przy posiłku
obiadek podano do pokoju
kawowa "kupa" łaskuna
zbieramy "kupy" do kupy
przygotowania do płukania
przygotowania do płukania
suszenie po płukaniu
kopi luwak już w torebkach
kopi luwak już w torebkach
kopi luwak gotowy do konsumpcji; czujecie ten aromat?
Ładuję stronę